W Talmudzie w traktacie dotyczącym Ketuby, czyli kontraktu małżeńskiego, jest napisane, że mąż ma obowiązek kupić żonie nowe ubranie raz w roku! Ale Uwaga! nowe buty ma obowiązek kupić jej na każde święta! Ot co!
No proszę, co za mądry traktat 🙂 przecież nie od dziś wiadomo, że buty, no może po za diamentami 🙂 to najlepsi przyjaciele kobiety!

Mądrej głowie rabinicznej, która pisała ten traktat, chyba jakiś domowy damski głos, musiał szepnąć to i owo do ucha! 🙂
Cnijut, czyli skromność, a sprawa buta…
Ale… ale… pobożna, religijna kobieta, powinna ubierać się skromnie. No i dotyczy to także butów. Buty zatem, nie powinny być wyzywające, i nie powinny wydawać dźwięku przy chodzeniu… hm…zapewne chodzi o ten „kuszący” stukot szpilek… Ale co jak właścicielka obuwia, waży co nie co więcej, i jednak but odgłos wydaje…?
Palec u nogi…
Elementy ozdobne butów, uff… jednak są dozwolone, ale powinny być delikatne i również nie dawać odgłosów przy chodzeniu. No i kluczowa sprawa – buty nie powinny mieć odkrytych palców… To ja już chyba jednak wolę – sama sobie buty kupować! 🙂
Czerwony to zło…
Bez zaskoczenie pewnie będzie fakt, że tradycje poszczególnych społeczności się różnią i regulują dosyć precyzyjnie, jaki rodzaj obuwia jest dozwolony, a jaki nie.
I tak w niektórych społecznościach kolor czerwony jest zupełnie zabroniony. Zgroza – czerwień przecież to czysta perwersja…

Niekoszerny obcas
Obcasy są uznawane za bardzo nieskromny element i są totalnie zabronione. Jeszcze tam mały obcasik, jakoś ujdzie uwadze Rabina, ale tylko pod warunkiem, że … nie wyda żadnego dźwięku przy chodzeniu.
Zatem płaskie obuwie, do tego najlepiej jakiś „cichobieg” jest najbezpieczniejsze i takie, to oto obuwie, noszą najczęściej kobiety w społecznościach chasydzkich.
Co z tą sznurówką?
Prawo żydowskie mówi, że mężczyzna najpierw musi założyć but prawy, a później lewy. Jeżeli buty maja sznurówki, to po założeniu butów zawiązuje się najpierw lewy but, a później prawy. A zdejmuje się w odwrotnej kolejności, czyli najpierw zdejmuje się lewy but, później prawy. Hm… czy to po to, aby nie popaść w rutynę?
Ha! Ale prawo to, nie dotyczy kobiet – czyżby Rabini nie wiedzieli co się może stać, jak kobieta „wstanie lewą nogą”…?!
Przy zakładaniu nowej pary butów, nie mówi się żadnego specjalnego błogosławieństwa, które zazwyczaj mówi się w przypadku zakładania nowych ubrań, czy zakupu czegoś nowego. Albo np. po wyjściu z …. toalety…!
No przyznam szczerze, że w wielu świeckich domach, przy odkryciu paragonu od zakupionych nowych butów – nie jeden zapewne wznosi błagalnie ręce do nieba! 🙂
A jeśli chcesz dowiedzieć się co to jest Ketuba,
Jak wygląda tradycyjny żydowski ślub pod Chupą,
Dlaczego kobiety „są nieczyste” i po co chodzą do mykwy.
I czy Szadchan to żydowska swatka?